Hasło? Konto? Zarejestruj się!
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size

Ogród Wolności - wolność, liberalizm, libertarianizm

Thursday
Sep 09th
Start
Księżyce / Epilog Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Sztuka - Opowiadania
Autor: Rafał Fluderski   
27.12.2009.

Lokator

Stary Faun nie odpuścił. Widzę go, jak wygląda zza szafy. Jeśli mam być szczery, zadomowił się na dobre. Wpada z wizytą tak często, że powinienem pobierać należne za czynsz. Zazwyczaj siada na stercie starych gazet, bądź tu w rogu, obok drzwi. Jak gdyby bał się wejść dalej, zakłócić mój spokój, naruszyć harmonię tego miejsca. A przecież harmonię dawno szlag trafił. Gapi się na mnie. Obserwuje każdy krok. Czeka. 

Z początku czułem się nieswojo, ale z czasem przywykłem do jego milczącej obecności. Bywa, że próbuję z nim rozmawiać, nawiązać kontakt, by było, jak dawniej. Co zmieniło się przez te lata, dlaczego mnie ignoruje? Co z doświadczeniami ostatnich miesięcy? Co z wyciąganiem wniosków ze starych błędów? Nie odpowiada nigdy. Gapi się na mnie. Obserwuje każdy krok. Czeka.

Kallisto

Dzisiejszej nocy wybrałem się na drugi co do wielkości księżyc Jowisza. Powierzchnia Kallisto była spękana jak skóra starej kobiety, a warstwa grubego czarnego lodu stawiała nieznośny opór przy każdym kroku. Czerwone oko planety łypało na nas ukradkiem, a my, niezrażeni tym bezczelnym podglądactwem, z namiętnością godną uwiecznienia na taśmie filmowej przeprowadzaliśmy kolejne serie badań, coraz wymyślniejsze eksperymenty. Pamiętam, że pod zbawiennym wpływem górującego na nieboskłonie olbrzyma udało mi się stworzyć... Coś. Co konkretnie? Nie mam bladego pojęcia. Koniec końców obudziłem się w totalnych ciemnościach, obiecując sobie, że zakoduję w pamięci każdy szczegół tej epokowej wyprawy. Nim słońce na dobre wyłoniło się zza granatowych szczytów, z nocnych eskapad pozostały tylko mgliste strzępy. Nawet moje sny są uszkodzone. Zamiast o dupach, śnię o Kallisto. 

Codzienność

Filiżanka, która grzęźnie w soli. Łyżeczka wsparta na skorupce jajka. Odkąd zostałem sam, pomieszanie zmysłów. Odkąd zamieszkałem sam, chaos na przestrzeni trzydziestu centymetrów. Patelnia z przypalonym tłuszczem dowodem przywiązania do niezdrowego żarcia. Czerstwy chleb zdradzający niechęć do codziennych wizyt w osiedlowym sklepiku. 

Z samego rana cztery kubki herbaty czerwonej zalewam. Na zapas, bo i tak zimną pijam. Jeszcze czajnik musiał się spierdolić, więc wodę w garnku gotuję. Dwa razy zapomniałem o sprawie, ale piec myśli za mnie. Gdy płyta jest zbyt gorąca, nie grzeje dalej. Puściłbym dom z dymem. Na szczęście piec myśli za mnie. 

Moje sekretne miejsce

Czuję się niczym Sam Bell siedzący za kierownicą lunarnej ciężarówki. Podążając śladami księżycowego kombajnu, zerkam z ukosa na Ziemię. Niewzruszona, skryta za szczelnym pancerzem z chmur, spośród których próbuję wyłonić moje sekretne miejsce. Nie widzę go, choć wiem, że gdzieś tam jest. Chciałbym je jeszcze kiedyś zobaczyć, ale podświadomie przeczuwam, że już nigdy nie wrócę. 

Bal u Szatana

Wybrałem się z wizytą, choć emocje targały mną skrajne. Wyborny przyjaciel zamieszkał w podłej mieścinie. Ten, który rozumie, przeprowadził się tam, gdzie cena piwa przekroczyła wszelkie granice zdrowego rozsądku. Siedlisko Szatana i wszelkiego plugastwa pochłonęło mnie na trzy długie dni. Robak wypełzł spod ziemi, by narąbać się w blasku jupiterów. Było sympatycznie, jak to u Księcia Ciemności drzewiej bywało.

Nim grudniowy świt zamajaczył na horyzoncie, zaszyliśmy się przezornie w tunelach warszawskiego metra, by słuchać ostatnich akordów nocnej muzyki. Stukot, pisk, syk i lekki szum wiatru buszującego w podziemnych korytarzach. Głowy ciążyły nam niemiłosiernie, a niedobitki miejscowych walczyły o każdy haust świeżego powietrza. Usiadłszy na jednej z ławek, zaczęliśmy rozmawiać. Długa to była dysputa. Długa i wyczerpująca. Zawsze dawał mi świetne wskazówki, z których nigdy nie potrafiłem skorzystać. Nie można mieć wszystkiego, powiedział na koniec. Cholerna racja, Chim. Nie można mieć wszystkiego. 

Niepoprawność

W sprzyjających okolicznościach studiować mogę nawet arkusz bibuły. Byle środki były odpowiednie i czas łaskawy. Nie mam ani jednego, ani drugiego. 

Czytam twoje słowa po cztery razy. Nie ma wyjątków od tej reguły i nie ma to nic wspólnego z nerwicą natręctw. A dziś? Dziś drętwieją mi palce. Nie od stania na mrozie, ale od bębnienia w klawisze. Tysiące liter, setki tysięcy słów. Astronomiczne liczby, które nic nie znaczą. Powiedzieć jednym zdaniem tyle, czego inni nie potrafią całą książką, jak uczył mentor. Ja tworzę elaboraty na temat, który inni zwykli zawierać w jednym słowie. Mistrz byłby niepocieszony z tak krnąbrnego ucznia.  

Obiecuję, że jutro dam sobie na wstrzymanie. Jutro nie napiszę już nic. 

Poza murem

Pas Oriona zamigotał niemrawo, pozostając niewzruszonym na tęskne spojrzenia. Białe taksówki buszowały w zakamarkach miasta, wyłapując zagubione dusze o czwartej nad ranem, niczym łódź Charona nad brzegami Styksu.

Ostatkiem sił wdrapał się na szczyt pustkowia i zaszył w ciasnej skorupie, opierając plecy o stare, obumarłe drzewo. Ciepły nocny wiatr ślizgał się po czarnej korze, a on przyglądał się z rozmysłem, jak powykręcane kikuty gałęzi toną w paralitycznym tańcu. Wszystko, czym się zajmował, było nic nie warte. Wszystko, czego się dotknął, porastało rdzą. Nawet jego krew miała ten charakterystyczny, metaliczny posmak. Trawiła go od środka, pożerała powoli, zadowalając się maleńkimi kęsami. Cierpliwie czekała na odpowiedni moment, by wystąpić z brzegów.

 

Cieszyn, grudniowe mgły 2009

+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
+/- Komentarze
Dodaj nowy Szukaj

3.22 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Advertisement
  • Poezja Ogrodu
    Przestrzeń między korytarzami


    Wdarł się we mnie ze swoimi niewybrednymi przygodami
    łóżkowymi i powiedział, że mnie kocha. Poczęłam
    myśleć o sprawach serca. Potargałam włosy. Na wpół
    nabrzmiała synteza - w gruncie rzeczy pancernik.

     

    Czytaj całość
     
  • Hasło dnia

    Fizyka jest jak seks: pewnie, że może dawać jakieś praktyczne rezultaty, ale nie dlatego to robimy.

    Richard Feynman

    Czytaj całość
     
 
  • Dobra książka
    Umysł w zalotach

    Co łączy pawi ogon z piórem poety lub kreatywność altannika z potencją twórczą dadaisty? Dlaczego mężczyźni piszą sonety, szkicują akty, brylują dowcipem i wymyślają filozoficzne koncepcje? Co sprawia, że wydatkujemy spore zasoby energii oraz czasu na rzeczy, które z punktu widzenia doboru naturalnego nie przynoszą ze sobą żadnego pożytku dla przetrwania?

    Czytaj całość
     
  • Malarstwo
    Peter Paul Rubens

    W paryskim Luwrze zarezerwowano dla Rubensa osobny lokal zwany "Salą Rubensa". Tylko dlatego, iż kubatura owego pomieszczenia była przeogromna, udało się w niej umieścić kilkanaście wielkich i zarazem wspaniałych utworów malarskich utalentowanego Flamandczyka. Ale cóż takiego sprawiło, że zapragnąłem spędzić w tej sali kilka następnych godzin? Czy była to chęć poznęcania się nad iście „rubensowskimi kształtami” jego modelek?

    Czytaj całość
     

Słowo redaktora

Liberalizm się opłaca

Klasa kreatywna, która jest głównym motorem ekonomicznego, naukowego i kulturowego postępu, a zatem klasa biznesmenów, polityków, naukowców, designerów i artystów, rozwija swój potencjał i równocześnie wpuszcza do społeczności życiodajne soki nowatorskich reform w miejscach, które charakteryzują się liberalnym podejściem w kwestiach równouprawnienia płci, wolności słowa oraz szeroko pojętej swobody obyczajowej. Szuka także wyrafinowanych rozrywek. Kto nie odczuwa ekscytacji na myśl o Las Vegas, Nowym Jorku i Londynie? Kto nie chciałby zaszaleć...

Czytaj całość
 

"Odbicia" - Zbigniew Adamczyk

Pan i pani i kolej

- Wiesz, kochanie – zwrócił się do pani po powrocie – że kasjerka odjęła mi dziesięć procent od ceny biletu?

- To chyba jasne – pani wrócił dobry humor – przecież musiała wcześniej wypisać bilet, wydrukować, podać. Za pracę należy się zapłata.

- Masz rację, kochanie. Poszedłbym jeszcze dalej – pan wpadł w ten sam ton – jeśli pociąg ma opóźnienie, pasażerowie, powinni dopłacić do biletu, bo obsługa pracuje dłużej, więc należy się jej dodatek za nadgodziny.

- Aby się pasażerowie zbytnio nie niecierpliwili oczekując na pociąg – pani przyszedł do głowy rewelacyjny pomysł – niech posprzątają dworzec. Nie będą złośliwie brudzić.

Czytaj całość
 

Muzyka "Ogrodu Wolności" - Foreigner

Wiadomości ze świata

Zaszła w ciążę dzięki posągowi płodności

Pochodząca ze Stanów Zjednoczonych Rachel Taylor twierdzi, że zaszła w ciążę dzięki posągom płodności. Kobieta przez 3 lata bezskutecznie starała się o dziecko i zaczynała powoli tracić nadzieję. Po tym jak „zawierzyła się” statuom płodności, jej problem zniknął jak ręką odjął. Rachel Taylor i jej mąż Jon byli podłamani, kiedy kolejne próby poczęcia dziecka nie przynosiły rezultatów. Coraz bardziej bezsilni wydawali się także lekarze wyspecjalizowani w leczeniu niepłodności. Wtedy zdesperowana Amerykanka skorzystała z porady, którą znalazła w Internecie. Mieszkanka New Jersey wyczytała, że wiele kobiet, które miały problem z zajściem w ciążę, rozwiązało swój problem dzięki statuom płodności.

Czytaj całość
 

Z kraju

W Gdańsku powstanie najdokładniejszy zegar świata
Już wkrótce w Gdańsku powstanie najdoskonalszy czasomierz świata. Jego mechanizm będzie działał w oparciu o impulsy wysyłane z pulsarów - gwiazd neutronowych, które promieniują z niespotykaną regularnością. Eksperci nie mają wątpliwości, że zegar pulsarowy, który znajdzie się w kościele św. Katarzyny w Gdańsku, będzie dużo bardziej precyzyjny niż mechaniczne urządzenia do pomiaru czasu, z których ludzkość korzystała do tej pory. Nad budową pierwszego tego typu zegara na świecie będzie pracował zespół złożony ze specjalistów...
Czytaj całość
 

UWAGA!

Strona wyświetla się nieprawidłowo?

Uwaga! Strona może się wyświetlać nieprawidłowo w przeglądarkach Internet Explorer 6, 7, 8. Zalecane są przeglądarki: Mozilla Firefox i Opera (w każdej wersji). Pliki instalacyjne można pobrać tutaj:

Mozilla Firefox (kliknij tutaj) - Firefox dzięki ponad 6000 dodatków umożliwia Ci dopasowanie go dokładnie do Twoich potrzeb.

Opera (kliknij tutaj) - Najszybsza przeglądarka na świecie Opera 10.53.

Czytaj całość
 

WYSZUKIWARKA

Choose language

Statystyka

Użytkownicy: 696
Nowości: 402
Adresy stron: 195
gości: 554766

Gościmy

Odwiedza nas 15 gości

Logowanie






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!