| Lobbyści dzielą się na lepszych i gorszych - zupełnie jak gwałciciele |
|
|
|
| Społeczeństwo - Polityka | ||||||||
| Autor: Marcin Skubiszewski | ||||||||
| 28.01.2010. | ||||||||
|
A jak to ostatnio byÅ‚o z lobbingiem? WÅ‚adze paÅ„stwowe pracowaÅ‚y nad dwoma projektami ustaw — każdy z nich miaÅ‚ uderzyć finansowo w pewnÄ… grupÄ™ zawodowÄ…. Grupa zagrożona przez jeden z projektów wysÅ‚aÅ‚a swojÄ… przedstawicielkÄ™, osobÄ™ sÅ‚ynnÄ… i szanowanÄ…, aby wybÅ‚agaÅ‚a u prezydenta weto wobec ustawy. Prezydent tylko siÄ™ ucieszyÅ‚, bo jemu też ustawa byÅ‚a bardzo nie na rÄ™kÄ™, chociaż z zupeÅ‚nie innych przyczyn: miaÅ‚a odebrać mu wpÅ‚yw na wÅ‚adze Telewizji Polskiej, a wiÄ™c wytrÄ…cić z rÄ™ki ważnÄ… broÅ„ w najbliższej kampanii wyborczej. Prezydent przyjÄ…Å‚ sÅ‚ynnÄ… i szanowanÄ… przedstawicielkÄ™ biznesu przed kamerami telewizji. PoparÅ‚ jej lobbing, a ona z kolei poparÅ‚a stanowisko prezydenta. I prezydent ustawÄ™ zawetowaÅ‚. Korzyść, jakÄ… prezydent dostaÅ‚ od lobbystów, byÅ‚a wielka: dostarczyli oni narracji o tym, jak to nieszczÄ™sna ustawa zaraz zniszczy polskÄ… telewizjÄ™ i produkcjÄ™ filmowÄ…. Taka gadka, poparta autorytetem lobbystów-artystów sÅ‚ynnych i szanowanych, pozwoliÅ‚a zapomnieć na chwilÄ™ o tym, że prezydent wetuje ustawÄ™ po to, żeby swojÄ… klikÄ™ utrzymać przy wÅ‚adzy w TVP i tym nieuczciwym sposobem uzyskać przewagÄ™ w nadchodzÄ…cej kampanii wyborczej. MówiÄ…c krótko, lobbyÅ›ci dali prezydentowi korzyść w postaci zasÅ‚ony dymnej. A jak potoczyÅ‚y siÄ™ losy drugiego projektu? Grupa zawodowa, której ten projekt zagrażaÅ‚, wysÅ‚aÅ‚a swoich przedstawicieli do polityka wÅ‚adnego (w ich mniemaniu) zablokować projekt. Ale zrobiono to jakoÅ› dziwnie. Zamiast wysÅ‚ać osobÄ™, o której gazety rozpisujÄ… siÄ™ z zachwytem, wysÅ‚ano kogoÅ›, o kim mowa w rejestrze skazanych. A to daje mniej splendoru. Spotkanie bynajmniej nie odbyÅ‚o siÄ™ przed kamerami, lecz zaplanowano je na stacji benzynowej, a potem lokalizacjÄ™ przesuniÄ™to na cmentarz. I z jakichÅ› niepojÄ™tych przyczyn jedynÄ… agencjÄ…, która o spotkaniu wiedziaÅ‚a, nie byÅ‚ PAP, lecz CBA (zresztÄ… CBA, jak na porzÄ…dnÄ… agencjÄ™ przystaÅ‚o, przekazaÅ‚o wszelkie informacje gazetom). A polityk, do którego zgÅ‚osili siÄ™ lobbyÅ›ci, zamiast chwalić siÄ™ kontaktami z nimi, staraÅ‚ siÄ™ jak mógÅ‚ od wszystkiego odżegnać. SkÄ…d te różnice? Niektórzy pomyÅ›lÄ…, że różnice sÄ… uzasadnione. Bo może siÄ™ wydawać, że kontakty z paniÄ… Holland, to zaszczyt, a kontakty ze specami od gier SMSowych, to wstyd. Å»e blokowanie ustawy, która osÅ‚abi finansowo paniÄ… Holland i innych wielkich twórców, to samo dobro, obrona polskiej kultury; natomiast blokowanie ustawy, która wyssie trochÄ™ pieniÄ™dzy ludziom od szemranych interesów SMSowych, to popieranie kanalii. StÄ…d prezydent KaczyÅ„ski może z lobbystkÄ… rozmawiać bez wstydu i przy kamerach, podobnie jak ministrowie i filmowcy bez wstydu broniÄ… sÅ‚ynnego i szanowanego gwaÅ‚ciciela. A Zbigniew Chlebowski ma racjÄ™, że siÄ™ wstydzi i chowa po kÄ…tach (a raczej po cmentarzach) — przecież on kontaktuje siÄ™ z tymi gorszymi lobbystami, którzy nigdy w życiu nie stworzyli choćby jednego wiekopomnego dzieÅ‚a. Tylko że jeÅ›li spojrzymy na sprawy dokÅ‚adniej, to zobaczymy, że różnice miÄ™dzy tymi dwoma rodzajami lobbingu nie sÄ… takie wielkie. Filmowcy rzeczywiÅ›cie walnie przyczyniajÄ… siÄ™ do tworzenia polskiej kultury. Nie ma nic dziwnego w tym, że budżet paÅ„stwa to finansuje, i nikt tego finansowania likwidować nie zamierza. W ustawie, przeciwko której lobbowali filmowcy, chodziÅ‚o o co innego. Obecne prawo przewiduje stałą opÅ‚atÄ™ abonamentowÄ… na finansowanie TVP. W czasie kryzysu, gdy ludzi stać na mniej niż zwykle, gdy paÅ„stwo ogranicza wydatki wÅ‚aÅ›ciwie na wszystko, istniejÄ…ce prawo nie pozwala ograniczać wydatków na TVP i tym sposobem czyni z TVP wyspÄ™ dostatku w morzu wyrzeczeÅ„. Ustawa, którÄ… prezydent zawetowaÅ‚ przy poklasku lobbystów, miaÅ‚a odebrać TVP ten specjalny status: finansowanie tej instytucji miaÅ‚o stać siÄ™ elementem corocznego budżetu Rzeczypospolitej, podobnie jak finansowanie szkolnictwa, sÄ…dów, kancelarii prezydenta, policji i caÅ‚ej masy innych potrzebnych instytucji. ChodziÅ‚o wiÄ™c o odebranie TVP (a także filmowcom, których TVP finansuje) przywileju staÅ‚ych dochodów nawet w czasie kryzysu, przywileju zupeÅ‚nie wyjÄ…tkowego, którego logicznie uzasadnić siÄ™ nie da. Niezależnie od tego, jak wielkie zasÅ‚ugi dla polskiej kultury ma Agnieszka Holland i jej koledzy, lobbowanie w takiej sprawie jest nie do obrony. A gry (SMSowe i inne)? Jest to rzeczywiÅ›cie szemrany interes, jest to czerpanie zysków z ludzkiej sÅ‚aboÅ›ci (a czÄ™sto z uzależnienia od gier, które jest autentycznym zaburzeniem psychicznym, tak jak alkoholizm czy różne rodzaje narkomanii). Gry sÄ… obecnie opodatkowane. Jak każda dziaÅ‚alność gospodarcza podlegajÄ… powszechnie obowiÄ…zujÄ…cym podatkom (VATowi, CITowi i wszystkim innym), a w niektórych wypadkach dodatkowo podatkowi od wygranych (10%) lub podatkowi od maszyn do gier. Czy jakieÅ› dodatkowe dopÅ‚aty sÄ… tu wskazane? Gry sÄ… zapewne maÅ‚o użyteczne gospodarczo, a nawet szkodliwe. Można też uznać, że sÄ… "moralnie gorsze" od innych rodzajów dziaÅ‚alnoÅ›ci gospodarczej. Z tych przyczyn obÅ‚ożenie ich specjalnymi dopÅ‚atami da siÄ™ uzasadnić, chociaż można też bronić stanowiska odwrotnego: można twierdzić, że moralność nie ma tu nic do rzeczy, że każda dziaÅ‚alność gospodarcza powinna być opodatkowana tak samo, niezależnie od wydumanej spoÅ‚ecznej pożytecznoÅ›ci czy szkodliwoÅ›ci. "Fakt" pÅ‚aci przecież takie same podatki jak najlepsze gazety opiniotwórcze. A wiÄ™c nie można siÄ™ dziwić, że organizatorzy gier lobbuja przeciwko wprowadzeniu dopÅ‚at. Taki lobbing jest normalny, co najmniej w tym samym stopniu, jak wystÄ…pienia pani Holland przeciwko nowej ustawie o telewizji. Wszystko, co tu piszÄ™, bynajmniej nie ma na celu wybielenia Zbigniewa Chlebowskiego czy innych osób zamieszanych w aferÄ™ dopÅ‚at do gier. WrÄ™cz przeciwnie: Chlebowski zachowaÅ‚ siÄ™ fatalnie i w peÅ‚ni zasÅ‚użyÅ‚ sobie na koniec kariery politycznej. Podobnie jest z MirosÅ‚awem Drzewieckim. Ale jeÅ›li mamy polityków odsÄ…dzać od czci i wiary, to róbmy to sprawiedliwie. Lech KaczyÅ„ski wcale nie zachowaÅ‚ siÄ™ lepiej, a to, że dziaÅ‚aÅ‚ jawnie i nie chodziÅ‚ po cmentarzach, jest tylko oznakÄ… wiÄ™kszej bezczelnoÅ›ci z jego strony. Problem nie ogranicza siÄ™ oczywiÅ›cie do panów Chlebowskiego i KaczyÅ„skiego. Lobbing i naciski w polityce sÄ… zjawiskami powszechnymi i daÅ‚by Bóg, aby byÅ‚y tÄ™pione z reguÅ‚y, a nie tylko od wielkiego dzwonu. (Przedruk ze strony www.skubi.net )
3.22 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
||||||||
| « poprzedni artykuÅ‚ | nastÄ™pny artykuÅ‚ » |
|---|
|
Witold Gombrowicz |
|
| Czytaj całość |
| Wielcy zboczeńcy |
|
|
|
| Czytaj całość |
| Gustave Moreau |
|
|
|
| Czytaj całość |
| Liberalizm się opłaca |
|
|
|
| Czytaj całość |
| Pan i pani i kolej |
|
- To chyba jasne – pani wróciÅ‚ dobry humor – przecież musiaÅ‚a wczeÅ›niej wypisać bilet, wydrukować, podać. Za pracÄ™ należy siÄ™ zapÅ‚ata. - Masz racjÄ™, kochanie. PoszedÅ‚bym jeszcze dalej – pan wpadÅ‚ w ten sam ton – jeÅ›li pociÄ…g ma opóźnienie, pasażerowie, powinni dopÅ‚acić do biletu, bo obsÅ‚uga pracuje dÅ‚użej, wiÄ™c należy siÄ™ jej dodatek za nadgodziny. - Aby siÄ™ pasażerowie zbytnio nie niecierpliwili oczekujÄ…c na pociÄ…g – pani przyszedÅ‚ do gÅ‚owy rewelacyjny pomysÅ‚ – niech posprzÄ…tajÄ… dworzec. Nie bÄ™dÄ… zÅ‚oÅ›liwie brudzić. |
|
| Czytaj całość |
| Zaszła w ciążę dzięki posągowi płodności |
|
|
|
| Czytaj całość |
| W Gdańsku powstanie najdokładniejszy zegar świata |
|
|
|
| Czytaj całość |
| Strona wyświetla się nieprawidłowo? |
|
Mozilla Firefox (kliknij tutaj) - Firefox dziÄ™ki ponad 6000 dodatków umożliwia Ci dopasowanie go dokÅ‚adnie do Twoich potrzeb. Opera (kliknij tutaj) - Najszybsza przeglÄ…darka na Å›wiecie Opera 10.53. |
|
| Czytaj całość |